Gniezno i Biskupin to uczniowski i patriotyczny must-have i wszystkie czwarte klasy z zaangażowaniem i entuzjazmem dołączyły do chlubnej tradycji poznania tych historycznych miejsc.
Większość była tu pierwszy raz, a niektórzy uchodzili za znawców i dzielili się wrażeniami z poprzednich wycieczek.
Zwiedziliśmy Katedrę i Drzwi Gnieźnieńskie, na których obejrzeliśmy odlany z brązu „komiks” o życiu św. Wojciecha. Zeszliśmy do podziemi, gdzie, ku zdziwieniu, było jasno i nowocześnie, i podziwialiśmy pozostałości po pierwszych budynkach świątynnych.
Uczniowie przez cały czas zadawali pytania, dyskutowali, wykazywali się znajomością polskiej historii, legendy o Lechu, Czechu i Rusie i bystrością myśli.
Do częstych pytań należało także: gdzie jest toaleta i czy można będzie kupić pamiątki.
Po zwiedzeniu Gniezna wyruszyliśmy na obiad, a następnie do Biskupina. Tutaj czekało nas najwięcej atrakcji, bo Skansen przez ostatnie lata rozrósł się i wzbogacił. Obok rekonstrukcji osady z czasów kultury łużyckiej, było także obozowisko pierwszych łowców i zbieraczy oraz wieś piastowska.
Wszystko to zobaczyliśmy, obfotografowaliśmy, a nawet dotknęliśmy (choć nie było wolno;)).
Byliśmy też na warsztatach z lepienia z gliny, a biskupińskie stanowisko z pamiątkami przeżywało istne oblężenie.
To stąd pochodzą dzidy i miecze, w które uzbrojeni wracaliśmy nieco zakorkowaną S5.
Bardzo się cieszymy, że uczniowie doświadczyli tego, o czym uczą się na lekcjach i mamy nadzieję, że czują się dumni z bycia Polakami.
Barbara Moszko